14.11.2018, data aktualizacji serwisu: 25.10.2012
Gra miejska

Organizacje i instytucje społeczne

Harcerskie Pogotowie

Udział harcerek i harcerzy w obronie Warszawy

Gen. bryg. Juliusz Rómmel, dowódca Armii „Warszawa”, z dużym uznaniem wypowiadał się o służbie harcerek i harcerzy w atakowanej przez Niemców Warszawie: „[…] To była ciężka próba, a jednak trzeba przyznać, że nasze harcerstwo wyszło z tej próby zwycięsko”. Na kilka miesięcy przed atakiem Niemców na Polskę ZHP przygotowywało się na wypadek wojny w dwóch oddzielnych strukturach Pogotowia Harcerek i Pogotowia Harcerzy. Każda z tych organizacji postawiła sobie inne zadania przygotowania młodzieży do pracy w warunkach wojennych. I tak Pogotowie Harcerek prowadziło szkolenia dziewcząt od 15 roku życia do służby sanitarnej, łączności, przeciwlotniczej i przeciwgazowej, gospodarczej i opiekuńczej (opieka nad dzieckiem). Natomiast Pogotowie Harcerzy kładło główny nacisk na szkolenie gońców: pieszych, rowerowych, motorowych, obsługę sprzętu telefonicznego, budowę i naprawę linii telefonicznych oraz telegraficznych, zorganizowanie służby informacyjnej oraz w ramach służby sanitarno-ratowniczej patroli przeciwgazowych i przeciwpożarowych. Szczegółowo zakres działalności harcerzy określił rozkaz Naczelnika Harcerzy z 15 maja 1939 r.

W połowie sierpnia 1939 r. zarządzone zostało ostre pogotowie harcerskie. W tym czasie ważnym zadaniem harcerzy była pomoc w przeprowadzeniu mobilizacji powszechnej, czyli dostarczenia kart mobilizacyjnych oraz rozlepianie afiszy. Harcerki i harcerze razem z ludnością cywilną budowali schrony oraz kopali rowy przeciwlotnicze. W Warszawie 28 sierpnia na wezwanie prezydenta Stefana Starzyńskiego stawiło się 1200 harcerzy ze stołecznych drużyn.

Warto przypomnieć, że przygotowania harcerek rozwijały się według planów, natomiast Pogotowie Harcerzy, szczególnie w Warszawie, napotykało na problemy. Kłopoty organizacyjne związane były z powoływaniem instruktorów do służby wojskowej lub – jak to miało miejsce w przypadku przewodniczącego ZHP Michała Grażyńskiego – na członka rządu RP. Dużym utrudnieniem dla Pogotowia Harcerskiego w Warszawie był „odpływ” kilkuset instruktorów zorganizowanych w Batalion Harcerski. 7 września na wezwanie władz wojskowych (przemówienie płk. Umiastowskiego) opuścili Warszawę, udając się na wschód, gdzie mieli otrzymać uzbrojenie i przydział wojskowy. Braki kadrowe uzupełnili harcerze napływający do Warszawy z Pomorza oraz z Wielkopolski (pod przywództwem Floriana Marciniaka – 9 września został on komendantem Pogotowia Harcerzy). W tym też czasie powstała nowa nazwa – Pogotowie Wojenne Harcerzy.

Rozwój sytuacji w pierwszych dniach wojny mocno zrewidował przedwojenne przygotowania harcerzy. Obok wyznaczonych wcześniej zadań w wielu miejscach, np. na Śląsku, gdzie harcerze weszli w skład Powstańczych Batalionów Obrony Narodowej, harcerze zostali włączeni do bezpośrednich działań bojowych. W Warszawie harcerze w pierwszych dniach wojny pełnili służbę jako łącznicy, gońcy w administracji, np. w centrali Straży Ochrony Przeciwpożarowej czy w Komisariacie Cywilnym kierowanym przez Stefana Starzyńskiego. Harcerze wraz z Towarzystwem Przyjaciół Dzieci organizowali również schroniska dla dzieci oraz zajmowali się młodzieżą, także harcerzami, napływającą z zachodnich, zajętych przez Niemców ziem Polski. Harcerze współpracowali z powstałym 5 września Stołecznym Komitetem Samopomocy Społecznej, który przekazał Pogotowiu Harcerskiemu znaczne sumy oraz zasoby rzeczowe na wsparcie osób poszkodowanych w wyniku działań wojennych oraz uchodźców. Druhowie pełnili też służbę łącznikową tam, gdzie nie funkcjonowała łączność radiowa – było to szczególnie ważne w końcowej fazie oblężenia, gdy przestały działać telefony.

Pogotowie Harcerek, które uniknęło takich kłopotów, jakie mieli harcerze, wykonywało przede wszystkim zadania w zakresie służby sanitarnej. W pierwszych dniach września zorganizowano punkty sanitarne w około 50 różnych miejscach Warszawy, np. u wylotu nieistniejącego dziś mostu Kierbedzia oraz na warszawskich dworcach kolejowych. Wobec ewakuacji harcerki kierowane przez Jadwigę Falkowską zorganizowały patrole służby sanitarnej na warszawskich dworcach. Szczególnie przydatne były harcerki w służbie łączności, zwłaszcza jako telefonistki, a także jako łączniczki, oraz – podobnie jak harcerze – jako gońcy. Około 200 harcerek oddelegowano do obsługi centrali miejskiej, inna, 25-osobowa grupa pełniła służbę w centrali łączności OPL przy ul. Nowogrodzkiej – dokąd napływały meldunki o zbliżających się nalotach nieprzyjaciela na Warszawę.

Druhny były też inicjatorkami powstania dwóch Szpitali Warszawskiej Chorągwi Harcerek. Szpital nr 1, na około 100 łóżek, działał w Gmachu Banku Handlowego przy ul. Traugutta (po zbombardowaniu został on przeniesiony do pomieszczeń Uniwersytetu Warszawskiego, a później do Pałacu Staszica). Szpital nr 2 mieścił się w gmachu przy ulicy Kopernika 13. W wyniku coraz bardziej intensywnego bombardowania Warszawy znaczenia nabierała dla harcerek służba opiekuńcza. Powstały punkty opieki nad zagubionymi i osieroconymi dziećmi oraz nad uchodźcami.
 
Rafał Pękała BEP IPN


Powrót
Drukuj
Generuj plik PDF
Poleć stronę znajomemu
Adres do korespondencji
, ul. Towarowa 28, 00-839 Warszawa
©2004-2018 . Wszelkie prawa zastrzeżone.